pokaż na mapie pomniejsz mapę pełny ekran > <
rozszerz mapę >

Miejsce zbójnickiej śmierci

W Lipnicy Wielkiej na Orawie, nieopodal kościoła, stoi kamienna figura Matki Bożej Niepokalanie Poczętej, nazywana też figurą Świętej Rodziny. Według tradycji ufundowana została na miejscu gromadzkiej szubienicy, na której zginął ostatni zbójnik orawski – niejaki Białoń. czytaj więcej

W Lipnicy Wielkiej, na przykościelnym placu, oddzielonym dzisiaj od świątyni główną drogą wiodącą przez wieś, stoi kamienna figura Matki Bożej Niepokalanie Poczętej, nazywana też figurą Świętej Rodziny - jedna z najpiękniejszych na Polskiej Orawie. Według tradycji ufundowana została na miejscu gromadzkiej szubienicy, na której zginął ostatni zbójnik orawski – niejaki Białoń.

O zbójniku Białoniu nic pewnego nie wiadomo. Według miejscowej tradycji, zanotowanej prawie pół wieku temu, miał na imię Jan, Jano. Grasował na terenie Orawy (także obecnej słowackiej), a podobno zbijał także na Podhalu i w okolicach Sidziny. Legenda mówi, że dzięki niezwykłej umiejętności bardzo szybkiego biegu, przemieszczał się na duże odległości, by dokonywać rabunków. Pochodził prawdopodobnie z Kiczor lub z Lipnicy Wielkiej (Kiczory były niegdyś przysiółkiem Lipnicy Wielkiej, samodzielną wsią są od 1 stycznia 1984 roku). Został zbójnikiem po tym, jak podczas odrabiania pańszczyzny pobił pilnującego chłopów hajduka. Czy miał towarzyszy i jakich – nie wiadomo. Według tradycji, jego kryjówki znajdowały się na Babiej Górze. Podanie mówi, że to on ufundował w Lipnicy Wielkiej nowy kościół pw. Łukasza Ewangelisty. Według innej wersji kościół został wzniesiony na miejscu szubienicy, na której zginął.

Miejsce, gdzie stoi figura, to dawny plac targowy. Jeszcze nie tak dawno odbywały się tu miejscowe targi i jarmarki. Za czasów węgierskich (Orawa przez długi czas należała do monarchii austro-węgierskiej) było to zarazem „miejsce sprawiedliwości”, czyli miejsce publicznych kaźni. Stała tu też gromadzka szubienica. Miał na niej, według tradycji, zawisnąć ostatni zbójnik Orawy - Białoń. Za znalezione przy skazańcu pieniądze lipniczanie ufundowali figurę, żeby sobie rąk krwawym złotem nie babrać. Według innej wersji figura powstała z fundacji towarzyszy skazańca – prawdopodobnie ich harnasia.

Białoń żył podobno w XVII lub XVIII wieku, a według niektórych wersji rzecz działa się w latach 1889 – 1918 (!), kiedy proboszczem lipnickiej parafii był ks. Józef Bąk.

Figura pochodzi ze słynnego na Orawie warsztatu kamieniarskiego w Białym Potoku (dziś Słowacja – słow. Oravský Biely Potok). Jest to kolumna na cokole zwieńczona okazałą głowicą, na której stoi posąg Madonny. Cokół jest dwuczęściowy: dolna część zbliżona do sześcianu, górna czworościenna. Stoi na nowej podmurówce. Na jego frontowej części widnieje płaskorzeźbiona (niemal pełnoplastyczna) figura św. Józefa z lilią w ręku. Pod nią umieszczono tekst modlitwy: S. JOSEPHE ORA PRO NOBIS. Na bocznej ściance cokołu znajduje się łaciński napis fundacyjny z datą 1759 (EREXIT HONORI SSI/ IESU AC MARIAE ET DIVI/ IOSEPHI A.R.P. IGNAT/ IABLONSZKI PARÓ/ NIZNENSIS ANNO/ DNI 1759 DIE 27/7. BRIS). Wynika z niego, że fundatorem figury był w rzeczywistości pierwszy pleban Lipnicy, pochodzący z Jabłonki – ks. Ignacy Jabłoński (pierwsza wzmianka o nim pochodzi właśnie z 1759 roku), a ufundowana została ona ku czci Jezusa i Marii oraz św. Józefa.

Ustawiona na cokole kolumna ozdobiona jest umieszczoną od frontu płaskorzeźbą przedstawiającą Chrystusa Salwatora (Zmartwychwstałego) z dużym krzyżem trzymanym oburącz, stojącego na bukiecie róż, pod którym widnieje czaszka praojca Adama. Tu też, po obu stronach pęku róż, znajdują się uskrzydlone główki aniołków – znak rozpoznawczy warsztatu kamieniarskiego w Białym Potoku. Figura umieszczona na kolumnie to postać Matki Bożej Niepokalanej w koronie i szatach królewskich. Stoi na globie ziemskim oplecionym przez węża. Figura jest polichromowana. Odmalowano ją w 1982 roku.

Komentarze
Musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się!
Zdjęcia