pokaż na mapie pomniejsz mapę pełny ekran > <
rozszerz mapę >

Piwniczna - Stąd wyruszał na szlak rekordzista wśród kurierów...

Dystans z nadpopradzkiego miasteczka do Koszyc kurierzy pokonywali w 48 godzin. Mistrzem w ich gronie był słynny z powodu brawurowych ucieczek z niemieckiej niewoli Roman Stramka. Jemu i jego kompanom poświęcono pomnik – głaz w piwniczańskiej Suchej Dolinie. czytaj więcej

Stramka urodził się w Ptaszkowej, skąd pochodziła jego mama – Maria. Młodość spędził w Nowym Sączu – rodzinny dom Stramków do dziś stoi przy ul. Gorzkowskiej 28. Trenował w Sandecji – był lekkoatletą, kajakarzem, piłkarzem, kolarzem, narciarzem. W październiku 1939 r. zaangażował się w organizację siatki przerzutowej na Węgry. Wraz ze swoim kolegą – Franciszkiem Krzyżakiem, ps. „Frantol” – zorganizował trasę z Nowego Sącza do Piwnicznej i Starej Lubovli.

W pierwszych miesiącach 1940 r. zameldował się w Budapeszcie, gdzie został zaprzysiężony oraz wyposażony w odpowiednie „lewe” dokumenty tożsamości. W lutym 1940 r. w okolicach Presova został aresztowany. Na przełomie kwietnia i maja w trakcie transportu koleją uciekł Niemcom po raz pierwszy „(...) Skuli łańcuszkami nas osiemnastu i przeczepili łańcuszki do jednego wspólnego łańcucha przyśrubowanego wewnątrz bydlęcego wagonu. Ale że mam grube ręce w przegubach, a dłonie wąskie, dość prędko zsunąłem te żelaza. Gdy tylko zaczął pociąg przed stacją zwalniać (...) wyskoczyłem (...)” – wspominał.

18 października 1941 r. znów uciekał – tym razem z sądeckiego więzienia Gestapo. Był to okres „opróżniania” więzienia poprzez egzekucje i transporty skazanych do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Gestapowcy nie wyznaczyli Stramki do transportu, planując jego egzekucję w Nowym Sączu. Pewnego wieczoru strażnik przyniósł mu do celi kolację uprzedzając, że to ostatnia wieczerza przed planowaną egzekucją. Podczas prac przy porządkowaniu strychu zaplanował drogę ucieczki. Wydostał się na dach, a następnie po rynnie.

Stramka 69 razy przebył trasę Nowy Sącz – Budapeszt. Po wojnie był instruktorem i trenerem narciarskim. Działał m. in. w Spółdzielczym Klubie Sportowym „Start” Nowy Sącz, SKS „Start” Zakopane, Ludowy Klub Sportowy (LKS) „Poprad” Rytro, LKS Ptaszkowa. Jesienią 1965 r. w wieku 49 lat zmarł w wyniku ran odniesionych w wypadku motocyklowym. Jego grób znajdziecie na cmentarzu komunalnym w Nowym Sączu przy ul. Rejtana, kwatera nr 19. Na nagrobku widnieje napis „Odznaczony Krzyżem Virtuti Militari, prawy Polak, gorący patriota, bohaterski kurier AK, przyjaciel młodzieży, ambitny sportowiec, trener narciarski miłośnik przyrody, wierny druh”.

Komentarze
Musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się!
Zdjęcia