pokaż na mapie pomniejsz mapę pełny ekran > <
rozszerz mapę >

Lubań -Odbudujemy, co spalili Niemcy...

Pierwszą zorganizowaną grupą, którą wojenna rzeczywistość zmusiła do szukania schronienia przed Niemcami, była grupa braci Giełdczyńskich z Ochotnicy. Już jesienią 1939r. zaczęli gromadzić broń, zbierając ją z pól bitewnych kampanii wrześniowej. czytaj więcej

Niemcy prędko rozeznali, że mogą być niebezpieczni. Giełdczyńscy musieli uciekać w góry. Znaleźli schronienie w szałasach pasterskich oraz w schronisku w paśmie Lubania. W to zaciszne miejsce wiedzie szlak turystyczny wytyczony już w 1912 r. z Krościenka.

Schronisko wybudowano na polanie pod szczytem tuż przed wojną. Od 1943 r. jego gospodarzami byli Helena i Ernest Durkalcowie, oboje zaangażowani w konspirację. Ich chata stała się punktem zaopatrzeniowym i bazą funkcjonujących w Gorcach oddziałów partyzanckich oraz punktem kontaktowym łączników zbrojnego podziemia. Rankiem 25 września 1944 r. otoczyli ją Niemcy, zabijając dwóch partyzantów – Aleksandra Krzystyniaka, ps. „Szarotka”, i Ignacego Gorczewskiego, ps. „Brzoza” (obaj pochowani są na cmentarzu w Ochotnicy Dolnej). W miejscu, gdzie zginęli postawiono na pamiątkę krzyż.

Na Lubaniu obecnie nie ma schroniska. Latem okolice szczytu wznoszącego się na wysokość 1225 m n.p.m. są miejscem działania studenckiej bazy namiotowej. Okoliczne gminy podjęły starania o odtworzenie w tym miejscu schroniska.

Komentarze
Musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się!